Christmas Standard Delivery Deadline 12/18
: :
Get up to 50% Off! Code: GIFTS Ends: 12/7 Details
Apply
  1. Help

Jagody tato

Hello, you either have JavaScript turned off or an old version of Adobe's Flash Player. Get the latest Flash player.

Jagody tato - Page Text Content

S: W walce z choroba

BC: & | R | T

FC: W walce z choroba mojemu kochanemu tacie Leszkowi dla dodania sily w przezwyciezeniu choroby - od corki Jadzi z rodzina

1: "Czasem w chorobie wiecej sie czuje niz przy zdrowiu. Zdrowie zamula, a w chorobie moze taka jasnosc przyjsc, ze widzisz czego w zdrowiu nigdy nie zobaczysz." Wieslaw Mysliwski, Widnokrag

2: Prawdziwe zycie zaczelo sie w 1966 roku

3: Cala rodzinka Szubierajskich w komplecie

5: Swieta na emigracji

6: Kanadyjska

7: ziemia

9: Vanessa

10: Nasze pierwsze gniazdko -

11: - i drugie kochane gniazdko

12: Buick - pierwsza prawdizwa milosc

14: Warszawa 2005

16: Zakonczenie Columbia College

17: A to juz prawdziwi Kanadyjczycy

19: Byly cudne wyjazdy do Vegas

22: Boze Narodzenie 2010

26: Zator, 14 marca 2011 Rocky View Hospital

31: 45 rocznica slubu

33: Swieto Dziekczynienia 2011

34: Powrot do zdrowia po pierwszym ataku serca, 4 listopada 2011

36: From: Jagoda Sent: November-06-11 8:11 PM To: 'dorociaweber@gmail.com'; 'Tom Wojcik'; 'Darek and Dorota Jaworecki'; 'Izabella Dzikowski'; 'Bozena'; 'RUDOLF'; 'Cezary'; 'agata maternowski'; 'wajszyn'; 'Weronika Bujnowska'; 'Ewa Glod'; 'Kasia'; 'Kasia Judycki - dom'; 'Beata Sozanska'; 'e.staszewska'; 'Robert Terka'; 'Gerard Cichanski'; 'glodz'; 'iwocer'; 'Bo' Subject: SERDECZNE PODZIEKOWANIA KOCHANI PRZYJACIELE, Tak jak juz wiekszosc Was wie - moj tata Leszek jest po ataku serca i lezy na intensywnej terapii w Foothills szpitalu. W piatek 4 listopada mialam jakies przeczucie i zawiozlam tate o godzinie 14:00 do szpitala. O godzinie 16:00 serce przestalo bic z powodu skrzepu krwi w aorcie. Dzieku Bogu bylismy w szpitalu. Lekarze przywrocili go do zycia i nadal jest z nami. Mial wstawione 5 "stants". Juz myslelismy ze bedzie lepiej ale dzisiaj sytuacja troche sie pogorszyla poniewaz serce ma arytmie. Dlaczego ... co i jak ??? Nic nie wiadomo poniewaz jest

37: walka o stabilizacje serca!!! Zadnych badan na razie nie mozna robic ze wzgledu na ogolny stan zdrowia. Za kazdy dzien spedzonyz Tata dziekuje Bogu. Jest przytomny i rozmawia. Wiem, ze kazdy z Was sie martwi i dziekuje Wam wszystkim serdecznie za liczne telefony i tekst messages. Ale prosze uwierzcie, ze chociaz chcialabym na nie wszystkie odpowiedziec to nie zdolam, poniewaz spedzam mase czasu w szpitalu. Niestety Vaneski jakiekolwiek urodzinowe obchody oraz wyjazd do Disneyworld w Orlando przekladamy na dalszy plan. Jeszcze raz serdecznie dziekuje za wszystko. Prosze jedynie o cicha modlitwe za mojego Tate. Jest w rekach dobrych specjalistow a przede wszystkim w rekach Boga. Jestesmy dobrej nadziei ...... Caluje Was wszystkich goraco, Jadzia z rodzina.

38: Drugi atak serca zaskoczyl nas 9 listopada 2011

40: From: Jagoda Sent: November-12-11 1:20 AM To: 'Tom Wojcik'; 'RUDOLF'; 'Robert Terka'; 'dorociaweber'; 'Darek and Dorota Jaworecki'; 'Kasia'; 'Izabella Dzikowski'; 'Bozena'; 'Ewa Glod'; 'kwyszyn'; 'Bo'; 'Beata Sozanska'; 'Ula Kwapisz'; 'agata maternowski'; 'Cezary'; 'e.staszewska'; 'radek'; 'mmariola1'; 'msarraf'; 'Weronika Bujnowska'; 'wajszyn' Subject: W CUDA ZAWSZE WIERZYLAM I WIERZYC BEDE KOCHANA RODZINO ZE WSZYSTKICH KRANCOW SWIATA I KOCHANI PRZYJACIELE (CZYLI WY WSZYSCY KTORYCH WYBRALAM ZA RODZINE NA OBCZYZNIE), Cudem jest to, ze jestem w Kanadzie i mam tak wspaniale zycie bo jestem Zdrowa, mam kochanego meza i najukochansza coreczke. No i oczywiscie cudem jest ze mam wspaniala mame i wspanialego tate i tak wspaniala cala bliska i daleka rodzine oraz niezliczona grupe

41: prawdziwych przyjaciol. Zawsze to docenialam i doceniam najbardziej!!... i jak wszyscy wiecie zawsze korzystam z zycia i z kazdego dnia jak najbardziej moge. Bo tak naprawde to nie wiadomo co kiedy i jak ...?? W ostatnich 8 dniach jestem oczarowana podtrzymywaniem duchowym jakie kazde z Was mi daje. Serdecznie dziekuje za mase telefonow, e-mails i tekst messages. Ja wiem, ze wszyscy o nas myslicie i wybaczycie, ze nie jestem w stanie odpowiadac na wszystkie wasze pytania codziennie. Ale uwierzcie,, ze spedzam mase czasu w szpitalu przy lozku taty. Poza tym jest mi trudno opowiadac o tym co przechodze teraz i moze przez kolejne godziny, dni a moze i lata.

42: Najwiekszym cudem jest to, ze moj tata jest nadal z nami. Jest bardzo chory ale jest z nami. Dziekuje za wszystkie modlitwy. Odpowiem od razu na dwa podstawowe pytania, ktore najczesciej sa zadawane i dosc bolesne. 1. Czy tata jest w comie? Nie tata NIE jest w comie. Ale jest bardzo chory i jest na bardzo duzej ilosci lekow. I tu powroce do mojego pierwszego e-maila. Nie zapominajcie, ze dowiozlam tate do szpitala 2 godziny przed atakiem serca. A wiec tlen byl podany tacie natychmiast i do niedotlenienia mozgu nigdy NIE doszlo. 2. Dlaczego lekarze nie robia bypassow? Lekarze robia wszystko co w ich mocy!! Niestety serduszko probowalo stanac pare razy i tata jest Za

43: slaby na jakiekolwiek operacje. Bypassy to bardzo powazna operacja a moj tata jest zbyt chory. Poza tym od Marca 2011 kiedy mial pierwszy zawal (stroke) jest na lekach rozcienczajacych krew. A wiec istnieje ryzyko infekcji i wewnetrznego krwawienia. A teraz dzien dzisiejszy to jest 8 dzien w szpitalu: Piatek 11 listopada 2011. Dwa dni temu tata mial kolejny atak serca spowodowany dalszymi skrzepami krwi w serduszku. Ja bylam przy tym wszystkim w szpitalu kolo jego lozka. Znow natychmiastowa reanimacja i podanie tlenu i wstawianie kolejnych "stants". A wiec sytuacja sie pogorszyla. Tym razem serduszko taty nie tylko jest chore ale i zle i zdenerwowane. Dlaczego tworza sie dalsze skrzepy? Czasem jest tak, ze czlowiek reaguje na lekarstwo roznie!! I wlasnie tak zareagowal na "Plavix" - kolejne lekarstwo chroniace przed atakami serca, zawalami i skrzepami krwi.

44: To juz tak jest w zyciu: nikt nie wie co bedzie i jaka bedzie reakcja organizmu na kolejne podane lekarstwo. Wiecie, jakbym wiedziala ze upadne, to bym sie polozyla... Od dwoch dni po ostatnim zawale serca ma podane nowe lekarstwo: Brilinta. Jak bedzie? Bog jedyny wie. Nie ma juz zadnych innych lekarstw na rynku amerykanskim ani europejskim. No i niestety przyplatalo sie zapalenie pluc co bylo przewidywane przez lekarzy. Tata nadal jest w stanie krytycznym na intensywnym oddziale kardiologii w Foothills. Niestety wizytacji tam nie ma. Jest jednym z najciezszych przypadkow sercowych. Lekarze robia wszystko, ze by ustabilizowac serce.

45: Wszystko w rekach Boga i dlatego prosze o modlitwe, ktora tak bardzo pomaga mojemu tacie i calej mojej rodzinie. ... a dlaczego sa ataki serca (i to u mlodych ludzi 20 latkow, 30 latkow, 40 latkow), raki i inne podle choroby ... naprawde nie wiem! Serdecznie dziekuje za wszystko. I jeszcze raz przepraszam, ale sa dni ze nie bede mogla sie dzielic wszystkimi szczegolami bo ja tez musze czasem odpoczac. W CUDA ZAWSZE WIERZYLAM I WIERZYC BEDE, - JADZIA Z RODZINA

46: Nie poddajemy sie -

47: - musi wrocic do zdrowia...

48: A jednak cuda sie zdarzaja - ZYJE i ZYC BEDE!

50: From: Jagoda Sent: November-19-11 2:06 AM To: 'Tom Wojcik'; 'Darek and Dorota Jaworecki'; 'dorociaweber'; 'RUDOLF'; 'Robert Terka'; 'Bozena'; 'Kasia'; 'Ewa Glod'; 'e.staszewska'; 'Izabella Dzikowski'; 'kwyszyn'; 'Weronika Bujnowska'; 'wajszyn'; 'Ula Kwapisz'; 'agata maternowski'; 'Cezary'; 'radek'; 'Kasia'; 'Bo'; 'Beata Sozanska'; 'radek2'; 'mmariola1'; 'msarraf'; 'krzysiek'; 'Magda Tutinas'; 'mikejez'; 'msobilo' Subject: GORACE PODZIEKOWANIE ZA MODLITWY I TRZYMANIE MNIE W NADZIEI KOCHANA RODZINO Z DOOKOLA SWIATA I KOCHANI PRZYJACIELE, SERDECZNIE DZIEKUJE ZA MODLITWY ZA ZDROWIE MOJEGO TATY ORAZ ZA PODTRZYMYWANIE MNIE NA DUCHU. JESTEM WAM WSZYSTKIM BARDZO WDZIECZNA I ODWDZIECZE SIE TYM SAMYM W WASZYCH POTRZEBACH. A TERAZ DO KAZDEJ MOJEJ MODLITWY DOLACZAM MODLITWE ZA ZDROWIE DLA KAZDEGO Z WAS.

51: PIATEK - 18 LISTOPADA 2011 - MOJ TATA CZUJE SIE LEPIEJ!!! Wczoraj tata mial odstawiony jeden z ostatnich aparatow, ktory pomagal mu oddychac od srody 9 listopada (po drugim masowym ataku serca). Oczywiscie ostatnie 24 godziny byly bardzo krytyczne czy serce wydola (arytmia ... skoki cisnienia) i czy pluca Poradza sobie z nadmierna iloscia fluidow???? Wlasnie wrocilam ze szpitala i jest dobrze!!! Kroczek po kroczku tata mial odejmowane dozylne przewody i rureczki od roznych maszyn, lekarstw... i od innych nie zrozumialych dla mnie rzeczy...(ktoregos dnia naliczylam ponad 15 przewodzikow). Wczoraj po wyjeciu tuby z gardla po raz pierwszy uslyszalam drgajacy, niezrozumialy, zmeczony glos mojego taty. Lzy poplynely mi po policzkach! .. bo tak naprawde nigdy do konca nie wiedzialam czy kiedykolwiek jeszcze go uslysze? Poznal nas wszystkich i wszystko pamieta do pierwszego ataku serca. Drugiego ataku serca w ogole nie pamieta. Pierwsze zapytal sie o date i szybko sobie policzyl jak dlugo byl w szpitalu. Nie mogl uwierzyc ze 14 dni minelo. Dopytywal sie

52: pielegniarki czy to prawda? Jest bardzo obolaly ale pelnosprawny zarowno umyslowo jak i fizycznie. Nie! Nie! Z lozka jeszcze nie wstaje. Pamietal nawet ze Vanessa ma w piatki jazde konna i zdziwil sie, ze przyjechala do szpitala dzisiaj. Oczywiscie nadal jest na intensywnym oddziale kardiologii w szpitalu Foothills i pozostanie tam jeszcze. Ile?? nie wiem??? I lekarze tez nie wiedza. Jest nadal na szpitalnych dozylnych lekach cisnieniowych i sercowych. Sa pewne problemy z sercem ale dzisiaj nie chce o nich wspominac. Najwazniejsze, ze czuje sie lepiej, rozmawia z nami a reszta przyjdzie w czasie... Chce sie Cieszyc kazda cenna minuta z nim, kazda cenna godzina, kazdym miesiacem i wierze, ze wieloma nadchodzacymi latami???

53: Serdecznie dziekuje za uszanowanie mojej prywatnosci i dawanie mi czasu potrzebnego do spedzenia w szpitalu z tata, mama i z moja rodzina. Wiem, ze wszyscy denerwujecie sie kazdym dniem jak moj tata sie czuje, ale do tej pory nie mialam zadnych dobrych wiesci. Nareszcie dzisiaj moge sie podzielic z wami tymi dobrymi wiadomosciami. Caluje Was wszystkich goraco i dziekuje za pomoc przywrocenia mojemu tacie zycia dzieki Waszym modlitwom. Jadzia z rodzina. PS. Bardzo dziekuje calej rodzinie z Polski, Niemiec, Anglii, USA i Australii ze dowiaduja sie nawzajem i podaja dalej moje emaile.

54: Rehabilitacja

56: From: Jagoda Sent: November-24-11 9:59 AM To: 'Tom Wojcik'; 'Darek and Dorota Jaworecki'; 'dorociaweber'; 'RUDOLF'; 'Robert Terka'; 'Bozena'; 'Izabella Dzikowski'; 'Kasia'; 'Ewa Glod'; 'e.staszewska'; 'kwyszyn'; 'Weronika Bujnowska'; 'Ula Kwapisz'; 'agata maternowski'; 'Cezary'; 'radek2'; 'Magda Tutinas'; 'Bo'; 'Beata Sozanska'; 'mmariola1'; 'msobilo'; Subject: KOLEJNY KROCZEK DO PRZODU W POWROCIE DO ZDROWIA MOJEGO TATY KOCHANI, SERDECZNIE DZIEKUJE ZA TAK LICZNE UCZESTNICTWO WE MSZY SWIETEJ WE WTOREK ZA ZDROWIE MOJEGO TATY. Wiem, ze macie wiele swoich wlasnych trosk i zajec a jednak znalezliscie czas na modlitwe. Wczoraj sroda 23 listopada 2011 - moj

57: tata zrobil kilka krokow w szpitalu z pomoca fizjoterapeutow i stojaka. To jest ogromny postep, poniewaz od trzech tygodni lezal prawie bez ruchu. Ale kroczek po kroczku probuje nabierac sil. Niestety nadal za slaby na dalsze badania problemu skrzepow krwi. Ale nie martwmy sie tym. Koncentrujmy sie na pozytywnych rzeczach. Wstal z lozka!!! Jest dobrze!!! Jest cudownie!!! Rozmawia i cieszymy sie z nim kazdym dniem. Caluje Was wszystkich goraco, Jadzia z rodzina.

60: From: Jagoda Sent: December 7-11 12:09 PM To: 'Tom Wojcik'; 'Darek and Dorota Jaworecki'; 'dorociaweber'; 'RUDOLF'; 'radek2'; 'Robert Terka'; 'Bozena'; 'Izabella Dzikowski'; 'iwocer'; 'Kasia'; 'Ewa Glod'; 'e.staszewska'; 'kwyszyn'; 'Kasia Judycki'; 'krzysiek'; 'Weronika Bujnowska'; 'Ula Kwapisz'; 'agata maternowski'; 'Cezary'; 'Magda Tutinas'; 'Bo'; 'Beata Sozanska'; 'mmariola1'; 'msobilo'; 'msarraf'; 'mikejez' Subject: GORACE POZDROWIENIA SWIATECZNO - NOWOROCZNE KOCHANA RODZINO I KOCHANI PRZYJACIELE NAJPIERW CHCIALABYM WAS GORACO POZDROWIC W TYM PRZEDSWIATECZNYM ZABIEGANYM CZASIE. WLASNIE PATRZE PRZEZ OKNO I PIEKNY SNIEZEK PRUSZY. CALA MOJA RODZINA UWIELBIA CZAS SWIATECZNO-NOWOROCZNY. A W TYM ROKU BEDZIE TO BARDZO SZCZEGOLNY CZAS DLA NAS.

61: 07 Grudnia 2011 Wlasnie mija 34 dzien w szpitalu mojego taty. Nie bede wam pisala wielu szczegolow bo nie macie na to czasu i chce abyscie radowali sie nadchodzacymi Swietami. Tata nadal przebywa w szpitalu ale jest lepiej z sercem i mamy nadzieje zabrac go do domu na Swieta. Ale tak jak wspomnialam o jego drugim problemie zdrowotnym. Teraz podziele sie ta smutna wiadomoscia z Wami, poniewaz jest to potwierdzone biopsja. Moj tata ma raka pluc z przerzutami na wezly chlonne. To spowodowalo podwojny atak serca. Czasem chce mi sie ryczec z calej sily!!! A czasem tak jak dzisiaj ciesze sie, ze bedzie z nami na te Swieta Bozego Narodzenia. Beda to dla nas bardzo szczegolne Swieta!!! Zrobimy wszystko, zeby byly one dla NIEGO szczegolnie specjalne.

62: Tak moj tata palil papierosy 45 lat ale nie zapominajcie, ze takze bardzo ciezko pracowal ponad 40 lat jako frezer/tokarz przy bardzo ciezkich metalach i chlodziwach. Teraz cala moja rodzina bedzie koncentrowac sie na pozytywnych RZECZACH. A mianowicie: nie ma przerzutow do kosci ani do mozgu ani zadnych innych organow. Jest pelnosprawny!!! Nawet sobie zartuje ze rak pokona raka (bo on jest spod znaku raka). Niestety jego serce jest za slabe na kimoterapie ale bedzie przechodzil radiacje. My takze robimy wszystko jezeli chodzi o naturalne srodki wzmocnienia jego organizmu. Bedziemy radowac sie kazda minuta z nim!!

63: DLATEGO RADUJCIE SIE I CIESZCIE SIE NADCHODZACYMI SWIETAMI I MIEJCIE NAS W SWOJEJ MODLITWIE KTORA TAK BARDZO NAM POMAGA W TYCH CIEZKICH CHWILACH. CALUJE WAS WSZYSTKICH, I MOJ TATA DZIEKUJE ZA WSPARCIE DUCHOWE. ZDROWYCH I POGODNYCH SWIAT BOZEGO NARODZENIA SPEDZONYCH W PRAWDZIWYM GRONIE RODZINNYM ORAZ WSZELKIEJ POMYSLNOSCI W NOWYM 2012 ROKU. PRZESYLAJA: JADZIA, WOJTEK, VANESSA MARZECKI ORAZ WANDA I LESZEK SZUBIERAJSKI

64: 11 grudnia 2011 - - nareszcie po pieciu tygodniach powrot do domu

66: Wszyscy sie cieszyli, nawet pies skakal do gory!

69: Najpiekniejsze Boze Narodzenie - 2011 - z rodzina w domu

72: Nowy Rok 2012

73: Kolejny wypis ze szpitala | 5 stycznia 2012

74: "Nikt nie moze cofnac sie w czasie i napisac nowego poczatku, ale kazdy moze zaczac od dzisiaj i dopisac nowe zakonczenie." -Maria Robinson

Sizes: mini|medium|large|gigantic
Default User
  • By: ewa g.
  • Joined: almost 7 years ago
  • Published Mixbooks: 12
No contributors

About This Mixbook

  • Title: Jagody tato
  • Tags: None
  • Published: almost 5 years ago

Get up to 50% off
Your first order

Get up to 50% off
Your first order